Kultowy klimat i tradycyjne polskie potrawy? Tylko w barze mlecznym
To jedyne takie miejsce, gdzie przy jednym stole mogą zasiąść urzędnik, prezes firmy, student, babcia z wnuczkiem, lokalny artysta malarz oraz grupa turystów. I zjeść tradycyjne, a przede wszystkim pyszne polskie dania. Mowa o barze mlecznym. Jeden z gdańskich barów rekomendował nawet brytyjski „The Guardian”. A więc zapraszam na kulinarną wycieczkę szlakiem trójmiejskich „mleczaków”.

Aromatyczny rosół, duży kotlet schabowy z ziemniakami i kapustą kiszoną, bigos z kiełbasą, naleśniki lub pierogi, a na deser budyń albo galaretka z bitą śmietaną. Do tego koniecznie kompot z wiśni! W barach mlecznych, czyli popularnych „mleczakach”, znajdziesz to, co w polskiej kuchni najlepsze i najbardziej tradycyjne. Są to bary szybkiej obsługi (bierzesz tacę, zamawiasz potrawy, które obsługa od razu nakłada i przechodzisz do kasy), ale nie mylmy ich z fast foodami.

„Mleczaki” znajdziesz nawet w sercu Gdańska – przy ulicy Długiej 33/34 mieści się „Neptun”. Kilka przecznic dalej, przy ulicy Szerokiej 8/10, od 1956 roku działa „Bar Turystyczny”. Lokal ten został doceniony przez brytyjską gazetę „The Guardian”. W 2012 roku – na podstawie rekomendacji czytelników – znalazł się w rankingu „The best of Poland” na najciekawsze miejsca na kulinarnej mapie Gdańska. Latem kolejki wiją się nawet na zewnątrz. Latem kolejki wiją się nawet na zewnątrz. Warto dodać, że w „Turystycznym” często stołował się Paweł Adamowicz, zamordowany w 2019 roku przez szaleńca prezydent Gdańska.

Moim ulubionym barem jest „Syrena” w Gdańsku – Wrzeszczu (al. Grunwaldzka 71) i kultowe już pasztety barowe z jajkiem serwowane od 60 lat tylko w piątki.
Proponuję spędzić poranek w Sopocie, a nawet zgubić się, spacerując klimatycznymi uliczkami z dala od Monciaka i zjeść śniadanie. Polecam jajecznicę w „Barze Bursztynowym” przy al. Grunwaldzkiej 80 w Sopocie. Uwaga, ten bar poszedł z duchem czasu i oferuje również pizzę.
A po południu wypożycz rower i wybierz się na przejażdżkę i obiad do Gdańska. Najlepiej wybrać trasę nadmorską z malowniczą ścieżką rowerową tuż obok plaży, a w Brzeźnie odbić w al. Hallera i dojechać aż do Gdańska – również ścieżką rowerową.
W Gdyni król jest tylko jeden! A przynajmniej ostatnio. Jeden z gdyńskich „mleczaków” – „Tęczowy” przeżył niedawno oblężenie za sprawą wizyty popularnego youtubera kulinarnego, który występuje pod pseudonimem Książulo. Po odcinku, w którym zachwycił się tym miejscem i cenami, przed wejściem ustawiały się kilkudziesięciometrowe kolejki. Kto chce się przekonać, czy youtuber miał rację, musi znaleźć plac Dworcowy 5 w Gdyni.
Smacznego!
Polecane atrakcje w Google Maps

