List Bold Streamline Icon: https://streamlinehq.com
20250829 221403 scaled

Niesamowite rzeźby na terenach postoczniowych w Gdańsku

Teren dawnej Stoczni Cesarskiej w Gdańsku, zaledwie dwa kilometry od serca miasta, zaludniają „Rozbitkowie” i „Pakerzy”. Tak nazywają się metalowe rzeźby przedstwiające sylwetki humanoidalne autorstwa Czesława Podleśnego, gdańskiego rzeźbiarza i ceramika. Już na stałe wpisały się w krajobraz Gdańska, choć nie wszyscy wiedzą o ich istnieniu.

Już z daleka widać dziwne metalowe figury stojące nieruchomo na terenie pochylni dawnego Wydziału Kadłubowego. Część z nich jest osadzona w wodzie i można odnieść wrażenie jakby właśnie wychodziły z wody.

To sztuka z recyklingu, bowiem autor do ich stworzenia wykorzystał elementy różnego rodzaju zardzewiałych maszyn, na przykład rolniczych czy do pisania. Przyglądając im się z bliska można też zauważyć na przykład wiatraki.

Jest to popularne miejsce sesji zdjęciowych, także ślubnych. Wiele osób chwali sobie industrialny klimat.

Czesław Podleśny, autor, nie podaje prostych interpretacji swojego dzieła. „Kiedy pojawiają się moje rzeźby w przestrzeni publicznej, milknie mój komentarz: widz i rzeźba mają sobie więcej do powiedzenia niż by to zrobiła moja narracja. Czeka ich wiele pytań, na które muszą znaleźć swoją odpowiedź, ale dzięki temu odkrywają pokłady emocji, których ja nie dostrzegłem, skupiając się nad formą i przekazem” – przyznaje artysta.  

Warto dodać, że Czesław Podleśny jest również pomysłodawcą i koordynatorem inicjatywy artystycznej WL4 Przestrzeń Sztuki przy ul. Wiosny Ludów w Gdańsku. Stowarzyszenie ma siedzibę w budynku „Mleczny Piotr“, również na terenie dawnej Stoczni Cesarskiej. Rezydują tu artyści, m.in. malarze, rzeźbiarze, graficy czy muzycy. W „Mlecznym Piotrze“ odbywają się różnego rodzaju wydarzenia artystyczne, jak na przykład wernisaże czy koncerty. Polecamy odwiedziny, na pewno natraficie na jakąś ciekawą wystawę.   

A teraz czas na przerwę i łyk czegoś pysznego! Warto pozostać w klimacie postoczniowym i zrelaksować się w sezonowym barze „Mała Sycylia”, który mieści się w pobliżu, przy ul. Doki 1.

Klienci chwalą sobie duży wybór procentowych i nie tylko napojów, smaczne przekąski oraz niepowtarzalną atmosferę – siedzi się przy stołach i ławach tuż nad Martwą Wisłą, pod gołym niebem. Piękne widoki na stoczniowe żurawie i statki gwarantowane! Wielu internautów uważa, że miejsce to powinno być oznaczone jako obowiązkowe w przewodnikach po Gdańsku. Latem w „Małej Sycylii” odbywają się koncerty, warto więc śledzić na FB profil baru.

Jeśli zgłodniejecie, nie musicie daleko szukać – polecam odwiedziny w pobliskiej dawnej hali stoczniowej, w której kiedyś montowano U-Booty, a później stanowiła jeden z głównych magazynów Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Teraz mieści się tam Food Hall Montownia z 20 restauracjami i kilkoma barami. O Montowni przeczytasz tutaj.

Wszystkie te miejsca najlepiej eksplorować z perspektywy dwóch kółek – miło, we własnym tempie, ekologicznie, bez korków i problemów z parkowaniem.

„Rozbitkowie” i „Pakerzy”

Bar „Mała Sycylia”