W dzielnicy Gdyni Babie Doły – nad morzem, a w zasadzie 300 metrów od lądu znajdują się ruiny poniemieckiej Torpedowni. To miejsce warte odwiedzenia, które robi wrażenie o każdej porze roku. Polecam wycieczkę rowerową i spacer po pięknej plaży z widokiem na apokaliptyczną i niesamowitą Torpedownię. Można ją podziwiać z lądu, ale też na przykład z kajaka.

Powinnam być szczera i jeszcze raz podkreślić, że są to ruiny, ale prawdą jest to, że nadal robią wrażenie. Malownicze położenie, apokaliptyczny szkielet, kołujące mewy – ta mieszanka jest inspirująca i bardzo fotogeniczna.
Torpedownia powstała w czasie II wojny światowej jako niemiecki ośrodek badawczy służący do testów torped. Osadzono ją na kesonach zatopionych w morzu, z lądem łączył ją pomost z drewna. Po wojnie miejsce to niszczało, a w latach 90. wysadzono resztki pomostu.
Od wielu lat jest to popularne miejsce dla nowożeńców, którzy organizują sesje ślubne, nurków eksplorujących podwodne rewiry, ale i dla filmowców…
Ciekawostka filmowa: Torpedownia w Babich Dołach „wystąpiła” w serialu „Czterej pancerni i pies” w odcinku „Brzeg morza”. To w tym odcinku Janek Kos rozpoznał swego zaginionego ojca.

Nie jest to jedyny taki obiekt w okolicy. Wystarczy odwiedzić plażę na Oksywiu (dzielnica Gdyni). Tam, na terenie portu wojennego, znajduje się druga torpedownia uruchomiona przez Niemców w 1940 roku. Obecnie funkcjonuje jako obiekt wojskowy.
Wśród militarnych pozostałości po wojnie są też wieże obserwacyjno-obronne na Półwyspie Helskim, m.in. ta położona niedaleko Juraty (kilkaset metrów od brzegu).
Warto dodać, że w sezonie organizowane są wyprawy z Mechelinek do Torpedowni kajakiem – to około jedna godzina spokojnego wiosłowania. Najlepiej dojechać do Mechelinek rowerem elektrycznym, a potem zamienić go na kajak. Polecam trasę rowerową ciągnącą się wzdłuż wybrzeża. Startujemy w Gdyni i przez Oksywie dojeżdżamy aż do Mechelinek lub do Rewy. Dzień pełen emocji i pięknych kadrów podczas obserwacji militarnego dziedzictwa Zatoki Gdańskiej gwarantowany!
Odezwij się do nas, a my zorganizujemy taką wyprawę od A do Z.
Jak trafić?
Wieża obserwacyjna w okolicach Juraty

